piątek, 14 sierpnia 2015, 15:50

Dokonać niedokonanego!

W zeszłym sezonie Motor przegrał na wyjeździe z Tomasovią 1:2 (fot. Tomasz Lewtak)

W zeszłym sezonie Motor przegrał na wyjeździe z Tomasovią 1:2 (fot. Tomasz Lewtak)

Dwie kolejki piłkarskich zmagań za nami. Początek sezonu piłkarze Motoru mogą uznać za udany. W dwóch spotkaniach zdobyli komplet punktów i obecnie zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli. Nie wszyscy fani Motoru byli zadowoleni z gry żółto-biało-niebieskich, należy jednak pamiętać, że jest to w dużej mierze nowy zespół, który potrzebuje odrobiny czasu na jeszcze skuteczniejsze realizowanie założeń taktycznych sztabu szkoleniowego. Sobotni pojedynek z pewnością będzie należał do tych najtrudniejszych, mianowicie piłkarze Motoru jeszcze nigdy w historii w meczu o punkty nie wyjechali z Tomaszowa „z tarczą”.

Od 1997 roku obydwie drużyny spotykały się ze sobą dziesięć razy, o ile w roli gospodarza Motor spisywał się bez zarzutu, o tyle wyjazdowe potyczki kończyły się samymi porażkami. Nie wiele brakowało żeby podczas ostatniej wizyty w Tomaszowie wywieźć remis, niestety w końcówce Tomasovia strzeliła drugą bramkę inkasując komplet punktów w tym starciu. Mimo nienajlepszych wspomnień podopieczni Dominika Nowaka optymistycznie patrzą na jutrzejszy pojedynek. Również sam szkoleniowiec nie ma obaw przed jutrzejszym meczem, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo.

– Tam jedziemy po pełną pulę. Mamy jasny cel i wiadomo jaki on jest. W ten weekend to przywiezienie z ciężkiego terenu Tomasovii trzech punktów i zdajemy sobie sprawę, że tych punktów za darmo nikt nam nie da – powiedział trener Nowak.

Mecz z Karpatami był kolejnym meczem walki, przy niesprzyjających, wysokich temperaturach. Te czynniki przełożyły się z kolei na drobne urazy zawodników, które w większości szybko udało się zażegnać. Jednak pod znakiem zapytania jest występ Rafała Króla. Zawodnik co prawda brał udział w czwartkowych zajęciach, jednak decyzja o tym czy wyjdzie na boisko zapadnie w sobotę. Trener Motoru nie będzie mógł liczyć na Maciej Prusinowskiego. Zawodnik w meczu z Chełmianką otrzymał czerwoną kartkę i Wydział Dyscypliny LZPN nałożył na niego karę dwóch spotkań.

Jutrzejsze spotkanie poprowadzi Karol Iwanowicz z Lublina. Będzie to drugie spotkanie Motoru z udziałem ten arbitra. Pierwsze miało miejsce w poprzednim sezonie w Białej Podlaskiej, gdzie Motor pokonał miejscowe Podlasie 2:1. Pierwszy gwizdek o 17:00.

Komentarze