Kup bilet online
Sprzedaż biletów oraz karnetów prowadzona jest w Lombardach Amsterdam przy ul. Lwowskiej 6d i Placu Dworcowym 4 - całodobowo, w siedzibie klubu na Arenie Lublin - codziennie w dni robocze w godz. 9:30-16:30 oraz w piątek 17.08 w godz. 9:30-19:00, a także w kasach Areny Lublin - tylko w dniu meczu od godz. 10:00. Sprzedaż online: bilety.motorlublin.eu.
niedziela, 23 sierpnia 2015, 09:46

Festiwal goli na Arenie!

Motorowcy cieszą się z bramki strzelonej przez Rafała Króla (fot. Tomasz Lewtak)

Motorowcy cieszą się z bramki strzelonej przez Rafała Króla (fot. Tomasz Lewtak)

Motor pokonał zespół z Boguchwały, zdobył sześć goli i dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty.

Początek spotkania był wyrównany, ale do siatki jako pierwsi trafili przyjezdni. W 9. minucie na chwilę przysnęli obrońcy Motoru, a ich błąd wykorzystał Krzysztof Szymański, który stanął oko w oko z Krzysztofem Żukowskim i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Szybko stracona bramka podziałała na żółto-biało-niebieskich jak płachta na byka. Lublinianie szybko rzucili się do ataku i po dziesięciu minutach zdołali wyrównać stan meczu. Maciej Wojczuk wykorzystał fenomenalne podanie od Filipa Drozda i z kilku metrów pokonał golkipera przyjezdnych.

Izolator po straconej bramce nie dał zepchnąć się do defensywy i starał się odpowiadać na ataki Motorowców. Gdy wydawało się, że pierwsza część spotkania zakończy się remisem, do siatki trafił Remigiusz Szywacz. W 45. minucie spotkania podopieczni Dominika Nowaka wykonywali rzut rożny, po którym piłkę wybił bramkarz gości. Przed polem karnym czekał jednak Kamil Stachyra, który ponownie zagrał futbolówkę w pole karne wprost na głowę Remigiusza Szywacza. 19-letni obrońca główką skierował piłkę do bramki obok interweniującego bramkarza i po chwili zbierał gratulacje od kolegów z drużyny.

Lublinianie schodzili do szatni w świetnych nastrojach, a tuż po przerwie poprawił je jeszcze Tomasz Tymosiak. Po akcji przeprowadzonej na lewym skrzydle piłka trafiła pod nogi Krystiana Mroczka, który wymanewrował kilku obrońców Izolatora i wystawił piłkę Tymosiakowi. Ten bez namysłu huknął w kierunku bramki. Piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na ziemię tuż za linią bramkową.

Niespełna dziesięć minut później znów błysnął Krystian Mroczek, który próbował brawurowo dostać się w pole karne rywali. Jeden z defensorów Izolatora musiał w tej sytuacji ratować się powalając Mroczka na murawę. Rzut wolny wykonał Rafał Król, który popisał się przy tym uderzeniu niesamowitą precyzją. Po jego strzale piłka odbiła się od poprzeczki, a potem od interweniującego bramkarza i wpadła do bramki.

Rafał Król potwierdził, że ma prawdziwy patent na Izolatora, gdy w 67. minucie trafił do siatki po raz drugi. Fantastycznym przechwytem popisał się Tymosiak, dobrze wychodzącego „Królika” wypatrzył Filip Drozd, a Rafałowi nie pozostało nic innego jak tylko wpakować piłkę do bramki.

Strzelecki festiwal zakończył Krystian Mroczek, który w dzisiejszym spotkaniu był prawdziwym motorem napędowym lubelskiego zespołu. 21-letni pomocnik zdecydował się na uderzenie z prostego podbicia z okolicy środka boiska, czym zaskoczył bramkarza przyjezdnych i chyba wszystkich widzów zebranych na stadionie. Jak się okazało była to doskonała decyzja i jeszcze lepsze wykonanie. Piłka nabrała niezwykłej rotacji i wpadła do bramki tuż ponad bezradnym golkiperem gości. Była to prawdziwa wisienka na torcie, który wspólnym wysiłkiem „upiekli” dzisiaj podopieczni Dominika Nowaka.

Motor pokonał zespół z Boguchwały aż 6:1 i ma na swoim koncie już 9 punktów. Kolejne spotkanie ligowe z udziałem żółto-biało-niebieskich już w najbliższą środę.

 

Motor Lublin – Izolator Boguchwała 6:1 (2:1)

Wojczuk 19′, Szywacz 45′, Tymosiak 49′, Król 57′, 69′, Mroczek 73′ – Szymański 9′

 

Motor: Żukowski – Falisiewicz (62′ Prusinowski), Gieraga, Dykyy, Szywacz, Stachyra (65′ Myśliwiecki), Król, Tymosiak, Mroczek, Wojczuk (57′ Wolski), Drozd (72′ Paluch)

Izolator: Lewandowski (46′ Świder) – Dziedzic, Dąbek, Brogowski, Kardyś, Sitek (81′ Lekki), Burak, Cupryś, Wójcik (71′ Hajnas), Karwacki (62′ Ziobro), Szymański

Żółte kartki: Damian Falisiewicz, Rafał Król (Motor)

Sędzia: Artur Szelc (Krosno)

Widzów: 1996

Komentarze