wtorek, 10 listopada 2015, 20:20

Motor jedzie do Chełma!

W swoim pierwszym meczu obecnego sezonu III ligi Motor pokonał na Arenie Lublin Chełmiankę 3:1 (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

W swoim pierwszym meczu obecnego sezonu III ligi Motor pokonał na Arenie Lublin Chełmiankę 3:1 (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

W środę w meczu przyjaźni Motor zmierzy się w Chełmie z miejscową Chełmianką, która po dotychczasowych spotkaniach plasuje się na dziesiątym miejscu.

Do bezpiecznej strefy podopieczni Artura Bożyka tracą cztery punkty. Ostatnie dwa spotkania nie były dla Chełmianki zbyt udane. W miniony weekend biało-zieloni przegrali w Wólce Pełkińskiej, a tydzień wcześniej trzy punkty z Chełma wywiozła Resovia.

Gospodarze do jutrzejszej potyczki przystąpią bez pauzujących za żółte kartki Piotra Bednarka oraz Huberta Tomalskiego. Szczególnie nieobecność tego drugiego będzie sporym osłabieniem dla rywali, bo Tomalski zaliczył w tym sezonie siedemnaście pełnych występów w lidze i pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

W Motorze na pewno zabraknie Macieja Wojczuka, który nadal leczy kontuzję kostki. Kamila Wolskiego i Michała Palucha wyeliminowały z gry poważniejsze urazy i prędko nie zobaczymy ich na trzecioligowych boiskach. Na szczęście na nogi udało postawić się Piotra Piekarskiego i będzie on brany pod uwagę przy wybieraniu składu na środowe spotkanie.

Jesienny mecz Motoru z Chełmianką na Arenie skończył się zwycięstwem żółto-biało-niebieskich (3:1), ale to piłkarze Artura Bożyka jako pierwsi objęli prowadzenie. Podopieczni Dominika Nowaka wyrównali tuż po przerwie, a zwycięstwo zapewnili sobie w ostatnich minutach spotkania.

Motorowcy nie wspominają najlepiej ostatniego wyjazdu do Chełma. W ubiegłorocznych rozgrywkach Chełmianka zagrała u siebie mądrzej, skuteczniej i ostatecznie wygrała 2:0. Czy tym razem możemy spodziewać się podobnego scenariusza? Raczej nie. Chociaż ostatnio Motor nie gra w gościach rewelacyjnie, to nadal pozostaje faworytem tego meczu.

Jednego możemy być pewni – mecz będzie piłkarskim świętem na trybunach, bo kibice obu drużyn od wielu lat sympatyzują ze sobą. Na boisku możemy się spodziewać natomiast ostrej walki o każdy metr i wielu ciekawych akcji z obu stron.

Rozjemcą w tym meczu będzie Paweł Smyk z Białej Podlaski. Pierwszy gwizdek o godz. 13:30.

Komentarze