czwartek, 5 maja 2016, 19:50

200 spotkań „Fali” w Motorze

Damian Falisiewicz z pamiątkową koszulką (fot. Tomasz Lewtak)

Damian Falisiewicz z pamiątkową koszulką (fot. Tomasz Lewtak)

Damian Falisiewicz rozegrał już 200 ligowych meczów w żółto-biało-niebieskich barwach. Z tej okazji wiceprezydent Lublina Krzysztof Komorski oraz prezes Motoru Lublin Waldemar Leszcz uroczyście przywitali „Falę” w Klubie Wybitnego Motorowca, gdy zawodnik schodził z boiska w drugiej połowie meczu z Piastem Tuczempy.

Zasłużony dla Motoru piłkarz do ostatniej chwili nie wiedział, że tuż przy linii bocznej czeka na niego niespodzianka. „Fala” otrzymał pamiątkową koszulkę z numerem „200” oraz złotą kartę Członka Klubu Wybitnego Motorowca. Damian został ponadto doceniony przez kibiców, którzy podziękowali mu za dotychczasowe występy gromkimi brawami i okrzykami. Na pomeczowej konferencji powiedział: – Zostałem zaskoczony przez pana prezydenta, prezesa i kibiców. Jest mi bardzo miło, że zostałem doceniony za mój wkład w drużynę, którą od wielu lat reprezentuję i której jestem wychowankiem. Bardzo mnie to cieszy.

Damian to wychowanek Motoru Lublin. Swój pierwszy występ w lidze, w pierwszej drużynie Motoru, „Fala” rozegrał w wieku zaledwie 19 lat, a więc prawie dekadę temu. W 86. minucie meczu z Okocimskim KS Brzesko zmienił strzelca jednej z bramek Przemysława Żmudę. Lublinianie ostatecznie wygrali to spotkanie 3:1. Jeszcze w rundzie wiosennej tego sezonu wywalczył sobie na stałe miejsce w wyjściowej jedenastce i walnie przyczynił się do awansu drużyny do ówczesnej II ligi.

„Fala” poza Lublinem spędził tylko jeden sezon. W rozgrywkach 2010/2011 reprezentował pierwszoligową Flotę Świnoujście.

Obecny sezon Damiana Falisiewicza jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym, w jego dotychczasowej karierze. Nie dość, że obrona Motoru, której Damian jest filarem, spisuje się bardzo solidnie (zaledwie 17 straconych bramek w 28 meczach), to dodatkowo „Fala” co raz imponuje nieodkrytym wcześniej talentem strzeleckim. Takich goli, jak ten w meczu z Orlętami Radzyń Podlaski (na 4:0) czy ten w rozegranym niedawno spotkaniu derbowym z Lublinianką (na 2:0), nie powstydziłby się nawet Robert Lewandowski.

Z okazji dwusetnego meczu życzymy naszemu kapitanowi kolejnych dwustu, samych udanych występów w barwach Motoru Lublin, przede wszystkim w wyższej lidze niż obecna i zwieńczenia trwających rozgrywek drugim w jego karierze awansem.

Dziękujemy za dotychczasowy wkład w historię Motoru i prosimy o więcej!

Komentarze