czwartek, 5 stycznia 2017, 16:25

„Praca w Motorze to ogromne wyzwanie” – rozmowa z nowym trenerem Motoru Lublin, Marcinem Sasalem

Nowy trener Motoru Lublin, Marcin Sasal (fot. Tomasz Lewtak)

Nowy trener Motoru Lublin, Marcin Sasal (fot. Tomasz Lewtak)

W dniu wczorajszym posadę trenera pierwszej drużyny Motoru Lublin objął Marcin Sasal. Zapraszamy serdecznie do przeczytania krótkiego wywiadu z nowym szkoleniowcem żółto-biało-niebieskich.

motorlublin.eu: Co zadecydowało o tym, że podjął się Pan prowadzić klub z Lublina?

Marcin Sasal: – Praca w Motorze to ogromne wyzwanie. Wizja odbudowy znanej marki, zainteresowanie kibiców, dobra baza sportowa, zainteresowanie władz Miasta Lublin to ważne elementy decyzji, którą podjąłem. Lecz równie ważnym elementem jest możliwość zrobienia czegoś praktycznie od nowa, po swojemu. Duże znaczenie miała też wspólna z Prezesem Bartnickim koncepcja rozwoju drużyny i klubu.

Obejmuje Pan Motor w trudnym momencie. Celem stawianym przed drużyną przed rozpoczęciem sezonu była walka o awans, jednak po słabej rundzie jesiennej żółto-biało-niebiescy zajmują dopiero 9. miejsce w tabeli ze stratą 13 punktów do lidera.

– Sytuacja dla mnie nie jest nowa, spotykałem się z nią wielokrotnie i to na wyższym szczeblu rozgrywkowym. Dam sobie radę i tym razem.

Czy oglądał już Pan jakieś mecze Motoru na video, bądź też na żywo? Jak ocenia Pan grę zespołu w rundzie jesiennej i ogólny potencjał tej drużyny?

– Miałem możliwość oglądania na żywo meczu z Resovią, w ostatnim czasie dwukrotnie z Pogonią Siedlce rywalizowaliśmy w sparingach, dysponuję zapisami video z kilku meczów ligowych i mam wyrobione zdanie. Chcę wiele zmienić, zaś doceniam to co dobrze funkcjonowało w drużynie wypracowane przez poprzednich trenerów.

Czy szykują się duże zmiany w kadrze pierwszego zespołu? Na jakie pozycje będzie Pan szukał wzmocnień w pierwszej kolejności?

– Zmiany są nieodzowne, bo drużyna musi realizować inne zadania. Niektórzy zawodnicy nie wykorzystali swojej szansy i na wiosnę w Motorze już ich nie zobaczymy. Ci co zostaną do czerwca muszą pokazać swój potencjał. Wzmocnień potrzebuje każda formacja. Prowadzimy rozmowy – efekty niebawem.

Jaki styl na boisku prezentował będzie Motor wiosną?

– Styl to powtarzalność, jakość, wizytówka coś charakterystycznego. Trzeba go wypracować, mając 5 minut szalenie o to trudno. Będziemy dążyć do tego, aby drużyna grała agresywnie, z charakterem, dużo utrzymywała się przy piłce, a co najważniejsze, nauczyła się wygrywać mecze.

W najbliższy wtorek Motor rozpoczyna przygotowania do nowej rundy? Jak będą one wyglądały?

– Plan mamy opracowany. Zajęcia będą urozmaicone, czasami dwa razy dziennie. Rozegramy sporo gier kontrolnych, żeby wykorzystać potencjał zawodników. Nie przewidujemy wyjazdu na zgrupowanie, bo w tym momencie nie ma to sensu.

Jakie cele na najbliższe miesiące stawia Pan przed drużyną i sobą?

– Cele określa strategia klubu, dążymy do tego, żeby Motor awansował tam, gdzie grał przez wiele sezonów. Ta wiosna to etap organizacji gry, wykorzystania potencjału zawodników i przygotowania ich zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Trzeba jednak monitorować ligę, czy stworzy się szansa na dogonienie lidera.

Czego życzyć Panu w Nowym Roku 2017?

– Zdrowia i spełnienia sportowych marzeń.

Komentarze