środa, 5 lipca 2017, 09:42

Marcin Sasal: Na pewno dołączy do nas jeszcze kilku zawodników

Marcin Sasal podczas pierwszego treningu Motoru Lublin po letniej przerwie (fot. Tomasz Lewtak)

Marcin Sasal podczas pierwszego treningu Motoru Lublin po letniej przerwie (fot. Tomasz Lewtak)

Nasz zespół ma za sobą pierwszy trening w letnim okresie przygotowawczym. Pod okiem trenera Marcina Sasala pracowało 19 piłkarzy, w tym nowi – Dmytro Kozban, Konrad Nowak i Przemysław Szkatuła. Bramkarze trenowali z nowym członkiem sztabu szkoleniowego, Arkadiuszem Onyszko. – Wszyscy wrócili z urlopów w niezłej formie – ocenia start przygotowań trener Sasal.

We wtorek zespół wrócił do treningów po letniej przerwie. Jak wygląda początek przygotowań?

Na razie mieliśmy tylko wstępny, lekki trening z piłkami. Pojawili się nowi zawodnicy, którzy podpisali już z nami kontrakty, ale także piłkarze testowani. Przed nami testy szybkościowe i wydolnościowe, a także zajęcia w siłowni. Tydzień zakończymy meczem towarzyskim z Radomiakiem Radom (sobota, godz. 11).

Zawodnicy wrócili z urlopów w dobrej formie?

Otrzymali plan treningowy do zrealizowania w trakcie przerwy. „Na oko” wyglądają nieźle, a więcej zobaczymy, gdy wejdziemy na większe obciążenia, a także po testach wydolnościowych. Szkoda, że przerwa była tak krótka, bo przydałoby się trochę więcej odpoczynku po ciężkim sezonie, ale obliguje nas termin rozpoczęcia rundy i mecze sparingowe, do których chcemy podejść na sto procent. W zespole nastąpiło kilka zmian i zdecydowanie poprawi się rywalizacja. Sztab ma większy wybór, a piłkarze będą musieli ciężej pracować by wskoczyć do jedenastki.

Kadra drużyny jest już zamknięta?

Jest dopiero początek lipca, a okienko zamyka się z końcem sierpnia. Podchodzimy do tego spokojnie. Nad transferami, które już zrealizowaliśmy, pracowaliśmy długo, są przemyślane. Na pewno dołączy do nas jeszcze kilku zawodników, nie wszyscy z obecnej kadry mają też podpisane nowe kontrakty. Kadra nie jest więc jeszcze zamknięta.

Kogo zabrakło na pierwszym treningu?

Pawła Kaczmarka, który dostał dodatkowe dwa dni wolnego, bo bardzo dużo grał w minionej rundzie. Nie było także Michała Palucha, on powinien być na zajęciach już w środę. Ponadto z kilkoma zawodnikami zakończyliśmy współpracę.

Do drużyny dołączył zawodnik z Ukrainy, Dmytro Kozban. Jak znalazł się w Motorze?

Monitorujemy rynek ukraiński. W czasie sezonu prezes był kilka razy na Ukrainie i szukał zawodników. Chcieliśmy gracza z doświadczeniem w wyższej lidze, z pewnymi walorami, które szczególnie przydadzą się zespołowi. Dmytro to „typowa dziewiątka”, silny zawodnik, który lubi trzymać się środka boiska i powalczyć. Teraz pozostała kwestia jego adaptacji i aklimatyzacji. Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

W zbliżającym się sezonie w górnej części tabeli może być ciasno. O awans chce walczyć kilka innych drużyn, m.in. Stal Rzeszów, Resovia czy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Aspiracje ma także Podhale Nowy Targ, solidnym zespołem jest również Soła Oświęcim. To dobrze, bo gdyby rywalizacja odbywała się tylko między dwoma drużynami, to byłoby niedobrze. Nie można by się było ani razu pomylić, tak jak w minionej rundzie, gdy o awansie zaważył jeden mecz. My jednak przede wszystkim chcemy patrzeć na siebie. Gramy o awans i jestem pewny, że wytrzymamy presję.

Komentarze