czwartek, 10 sierpnia 2017, 19:16

Tomasz Jasik: Jesteśmy wśród drużyn, które powalczą o pierwszą szóstkę

Tomasz Jasik z drużyną juniorów starszych podczas poniedziałkowej prezentacji Motoru Lublin (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

Tomasz Jasik z drużyną juniorów starszych podczas poniedziałkowej prezentacji Motoru Lublin (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

W sobotę o godz. 14:00 juniorzy Motoru Lublin występujący w Centralnej Lidze Juniorów zainaugurują sezon 2017/2018. Ich pierwszym rywalem będzie beniaminek ligi, Wisła Płock. – Jesteśmy dumni, że reprezentujemy nasze województwo w tak prestiżowych rozgrywkach jak CLJ i chcemy, żeby za rok również ta sytuacja miała miejsce – mówi Tomasz Jasik, trener naszego zespołu. Mecz odbędzie się na bocznym boisku Areny Lublin.

Za wami ciężkie przygotowania do nowego sezonu. Jesteście zadowoleni z ich przebiegu?

Wszystko co zaplanowaliśmy, zostało zrealizowane w 100%. Trenowaliśmy bardzo intensywnie, ale okres przygotowawczy jest na tyle krótki, że nie ma czasu na chwilę wytchnienia. Ostatni tydzień był spokojniejszy jeśli chodzi o treningi natomiast trochę dokuczały zawodnikom przeziębienia i sporo z nich opuściło kilka jednostek. Punktem kulminacyjnym przygotowań było krótkie, ale bardzo przydatne zgrupowanie w Zielonce na którym oprócz wielu treningów, odpraw taktycznych, rozegraliśmy trzy pożyteczne sparingi, a także zrobiliśmy integrację w postaci chrztu dla nowych zawodników. To bardzo potrzebny przerywnik w ciężkim treningu, który niezwykle integruje grupę.

Jak w zbliżającym się sezonie będzie wyglądać kadra drużyny?

Pozyskaliśmy sześciu nowych zawodników, są to Maciej Kraśniewski z Gwardii Warszawa, Stanisław Niewiński z Escolii Varsovia, Kryspin Florek ze Znicza Pruszków, Wiktor Kłos z Legii Warszawa oraz Szymon Rak i Rafał Dusiło ze Stali Mielec. Myślę, że nowi zawodnicy przyczynią się do podniesienia poziomu sportowego naszej drużyny. Zespół będzie składał się zawodników z rocznika 1999 grających w poprzednim sezonie w CLJ oraz graczy z rocznika 2000, którzy w tamtym sezonie pod wodzą trenera Weja dotarli aż do 1/2 Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych.

Jesteście jedynym przedstawicielem województwa w CLJ. Czujecie odpowiedzialność, presję?

Presję czujemy jedynie ze względu na to, iż będzie niezwykle ciężko utrzymać się w lidze. Inne czynniki nie mają dla nas znaczenia. Jesteśmy dumni, że reprezentujemy nasze województwo w tych niezwykle prestiżowych rozgrywkach i chcemy, żeby za rok również ta sytuacja miała miejsce.

No właśnie – w tym sezonie liga będzie wyjątkowo ciekawa. W CLJ utrzyma się tylko sześć z szesnanstu drużyn. Jak oceniacie swoje szanse w tej walce?

Jesteśmy w gronie 9-10 drużyn, które powalczą o pierwszą szóstkę. Bezwzględnym faworytem rozgrywek jest Legia Warszawa. Mocne będą również drużyny Jagiellonii Białystok, Polonii Warszawa, Korony Kielce, SMS-u Łódź. Na pewno, jak co roku, mocne będą zespoły z Krakowa. Czarnym koniem rozgrywek może okazać się MOSP Białystok, który ma niezły rocznik 1999. Konkurencja jest bardzo duża, natomiast z każdą z wymienionych drużyn już wygrywaliśmy i w tym sezonie również będziemy w stanie to zrobić i oczywiście utrzymać CLJ dla Motoru Lublin.

W Motorze w ostatnich latach regularnie do pierwszej drużyny wprowadzana jest utalentowana młodzież. To na pewno zachęta do ciężkiej pracy, ale trenerzy muszą też uważać na „wodę sodową” u młodych zawodników. W jaki sposób sobie z tym radzicie?

Celem naszej pracy nie jest wygrywanie plastikowych pucharów czy medali z ładną kolorową wstążką. Naszym celem jest przygotowanie zawodników do uprawiania piłki nożnej na zawodowym poziomie. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy będą piłkarzami nawet na poziomie III czy IV ligi, bo to bardzo trudne do osiągnięcia. Niektórym zawodnikom wydaje się, że jak zagrali 5 dobrych meczów, udzielili wywiadu po zdobytej bramce, to już są piłkarzami i właściwie mogą iść do Prezesa po kontrakt zawodowy. Później tylko ładne zdjęcie na Instagram i można się „bawić w życie”. Rzeczywistość jest jednak bardzo brutalna i życie weryfikuje tych chłopców bardzo szybko. Jest wiele przykładów młodych zawodników, o których już mówiono, że zaraz będą grali w Ekstraklasie, a lądowali na wiosce grając za piwo i kiełbaskę z grilla. Staramy się uświadamiać naszym zawodnikom, że najważniejsza jest ciężka praca i pokora, zarówno na boisku jak i poza nim. Chcemy, żeby każdy z nich zdał maturę i miał jakiś start w życiu, jeśli w piłce nie do końca wyjdzie. Nie ze wszystkimi się to udaje, natomiast jest wielu, których udało nam się wyprowadzić z zakrętu i teraz liczymy, że będą szli prosto do celu jakim jest gra na najwyższym poziomie.

Liga startuje w sobotę. Na inaugurację zagracie z beniaminkiem, Wisłą Płock. Czego się po nich spodziewać?

Beniaminkowie zawsze w pierwszych kolejkach grają na euforii związanej z awansem do wyższej ligi. Wisła przegrała u siebie pierwszy mecz, więc wszystko co najgorsze, czyli debiut, stracona bramka, stracone punkty mają już za sobą. Przyjadą bez żadnej presji i będą chcieli sprawić niespodziankę. My jesteśmy przygotowani do meczu w 100% i zrobimy wszytko, żeby trzy punkty zostały w Lublinie.

Komentarze