czwartek, 30 listopada 2017, 16:42

Młodzi Motorowcy walczą z reformą ligi. Na półmetku mamy remis

Juniorzy starsi Motoru Lublin skończyli rundę jesienną na 8. miejscu (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

Juniorzy starsi Motoru Lublin skończyli rundę jesienną na 8. miejscu (fot. Tomasz Lewtak / archiwum)

Po sezonie 2017/2018 grupę wschodnią Centralnej Ligi Juniorów opuści aż 10 z 16 zespołów. To efekt reformy, która zakłada połączenie obu grup CLJ. Młodzieżowcy Motoru Lublin rundę jesienną zakończyli w gronie „spadkowiczów”. – Mamy jednak tylko punkt straty do bezpiecznego miejsca i jesteśmy dobrej myśli – mówi Tomasz Jasik, szkoleniowiec juniorów Motoru.

Żółto-biało-niebiescy w 17 spotkaniach pierwszej rundy uzbierali 28 punktów. – To dobry wynik, ale jeszcze lepiej byłoby, gdybyśmy mieli 2 punkty więcej i zajmowali miejsce nad strefą spadkową. Mogliśmy je zdobyć w kilku meczach. Głupio zremisowaliśmy z ŁKS-em Łódź, z którym prowadziliśmy już 2:0, pechowo przegraliśmy 2:3 z Legią Warszawa po bramce w ostatniej akcji – wspomina trener Jasik.

Ogólnie jestem jednak zadowolony z zespołu – dodaje. – Cechowaliśmy się bardzo dobrą organizacją gry, przede wszystkim w defensywie. Tylko Legia Warszawa straciła jesienią mniej bramek od nas, co świadczy o dobrej pracy i inteligencji naszych zawodników.

IMG_5793

Dużym atutem Motoru było dotychczas własne boisko. Lublinianie na własnym terenie wygrali 5 z 8 spotkań i zanotowali dwa remisy. Tylko Legia wywiozła z Koziego Grodu trzy punkty, na dodatek „w bólach”. – Gorzej było na wyjazdach, jednak poza domem mierzyliśmy się głównie z zespołami z czołówki tabeli. Wiosna jest dla nas o tyle optymistyczna, że teraz wszystkie najmocniejsze drużyny będziemy podejmować u siebie, a na wyjazdach zagramy głównie z ekipami ze strefy spadkowej – mówi trener Jasik.

Choć siłą żółto-biało-niebieskich w rundzie jesiennej był kolektyw, nie da się ukryć, że swój wkład w dobre wyniki Motoru mieli gracze pracujący na co dzień z pierwszą drużyną. Mowa o Bartłomieju Tkaczuku, Szymonie Raku i Danielu Karczewskim. Pierwszy zdobył dla juniorów dziewięć bramek, drugi osiem, trzeci zaś niejednokrotnie ratował drużynie „skórę” dobrymi występami w bramce.

Młodzi Motorowcy wiosnę rozpoczną z niezłą zaliczką, ale i tak w walkę o pozostanie w elicie będą musieli włożyć ogrom pracy. – Żeby się utrzymać, potrzebujemy około 54 punktów. W przypadku pozostania w lidze, w kolejnym sezonie wystarczyłoby już około 25 punktów. Różnica jest duża. Uważam, że drużyny z miejsc 7-8 powinny przynajmniej zagrać mecze barażowe z mistrzami województw. Teraz zdecydowanie zbyt trudno jest się w Centralnej Lidze Juniorów utrzymać, a zbyt łatwo do niej awansować – opowiada Jasik.

W meczu Motoru Lublin ze Stomilem Olsztyn widzowie nie obejrzeli ani jednej bramki (fot. Tomasz Lewtak)

Juniorzy na zimową przerwę udadzą się 15 grudnia. Treningi wznowią 11 stycznia. Zagrają sześć sparingów, z czego większość z zespołami seniorskimi. – Być może również dołączy do nas kilku nowych zawodników. Potrzebujemy wzmocnień, ale i uzupełnień składu na niektórych pozycjach. Zwiększenie rywalizacji zawsze wychodzi drużynie na dobre – kończy szkoleniowiec.

    Plan zimowych sparingów juniorów starszych Motoru Lublin:

  • 27.01 – Tomasovia Tomaszów Lubelski (LWJS) (dom)
  • 31.01 – Podlasie Biała Podlaska (III liga) (wyjazd)
  • 04.02 – Lublinianka (IV liga) (dom)
  • 18.02 – Tomasovia Tomaszów Lubelski (IV liga) (dom)
  • 24.02 – Stal Kraśnik (IV liga) (dom)
  • 03.03 – Stal Rzeszów (CLJ) (dom)

Rozgrywki grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów zostaną wznowione w weekend 10-11 marca. Pierwszym rywalem Motoru Lublin w rundzie wiosennej będzie Korona Kielce.

Komentarze