piątek, 14 września 2018, 11:33

Gramy z kolejnym beniaminkiem. W sobotę mecz z Hutnikiem Kraków


W sobotę o godz. 16 Motor Lublin zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem IV grupy III ligi, Hutnikiem Kraków. Krakowianie zajmują w tabeli wysokie, trzecie miejsce.

Hutnik od kilku lat stara się nawiązać do lat świetności. W latach dziewięćdziesiątych na Suchych Stawach regularnie gościła piłkarska Ekstraklasa, a Hutnik w 1996 roku zdobył nawet brązowy medal Mistrzostw Polski. W 2010 roku klub upadł i został reaktywowany przez kibiców. Od tego czasu systematycznie się rozwija. Kadra zespołu jest oparta w dużej mierze na wychowankach, zawodnikach związanych z Hutnikiem bądź rodowitych krakowianach. Wśród nich jest Mateusz Zając, były gracz Motoru, który przywdziewał koszulkę z „eMką” na piersi wiosną sezonu 2016/2017.

Z Hutnikiem przeszłości w drużynach młodzieżowych mierzył się nasz zawodnik Dawid Kamiński. – Znam trochę tę drużynę, wiem, jak wychowywani są tam zawodnicy. Hutnik ma bardzo dobrą bazę treningową i swój styl. – opowiada wychowanek Wisły Kraków. – To charakterne chłopaki, dużo zasuwają na boisku. Będą chcieli grać krakowską piłkę, a więc nie będą się cofać, zagrają otwarty mecz. Zapowiada się bardzo ciekawe i ciężkie spotkanie – mówi. Krakowska ekipa nie jest jednym z zespołów, dla których trzecia liga to szczyt osiągnięć. W Hutniku na pewno „mają chrapkę” na grę wyżej i w sobotę spróbują zaprezentować odpowiednie argumenty.

Piłkarze Motoru do Krakowa pojadą trzy dni po wymagającym meczu z Czarnymi Połaniec. Żółto-biało-niebiescy zwyciężyli 4:2 i pokazali się z bardzo dobrej strony. Szczególnie druga część spotkania mogła się podobać. Lublinianie grali bardzo ofensywną, ciekawą piłkę i zdobyli piękne gole. „Królową wieczoru” była bramka Tomasza Brzyskiego, który pokonał bramkarza gości uderzeniem z 30 metrów.

Początek meczu Hutnik Kraków – Motor Lublin w sobotę o godz. 16 na Stadionie Miejskim przy ul. Ptaszyckiego 4 w Krakowie.

Komentarze