wtorek, 12 marca 2019, 17:30

Były zawodnik Motoru Michał Wieleba dołącza do akcji „Podziel się piłkarskimi emocjami”

Michał Wieleba z czasów gry w Motorze Lublin oraz obecnie.

Michał Wieleba, były piłkarz Motoru Lublin, który reprezentował żółto-biało-niebieskie barwy w latach 1994-1998 i 2002-2003, postanowił wesprzeć akcję „Podziel się piłkarskimi emocjami”.

Obecnie Michał Wieleba mieszka w Stanach Zjednoczonych, w Chicago, gdzie również występował w miejscowych drużynach piłkarskich. Korzystając z okazji, postanowiliśmy zadać byłemu Motorowcowi kilka pytań.
 


 
Dlaczego zdecydowałeś się wesprzeć akcję „Podziel się piłkarskimi emocjami”?

– Pochodzę z dzielnicy „Kalina”, która kiedyś, można powiedzieć, była kolebką młodych zawodników Motoru. Ze Szkoły Podstawowej nr 10 im. Henryka Sienkiewicza wychodziło wielu piłkarzy, którzy reprezentowali żółto-biało-niebieskie barwy. Sam jestem absolwentem tej placówki, dlatego też jako były Motorowiec postanowiłem wesprzeć akcję „Podziel się piłkarskimi emocjami” i przekazać zakupione karnety dla mojej byłej szkoły.

Czy uważasz, że w takich dzielnicach miasta jak Kalinowszczyzna, wciąż można znaleźć piłkarskie talenty?

– Jak najbardziej. Tak jak wspomniałem, wielu byłych piłkarzy Motoru wywodzi się z takich miejsc jak „Kalina”. Chociażby były reprezentant Polski Jacek Bąk. Mam nadzieję, że przekazując karnety dla Szkoły Podstawowej nr 10 zachęcę dzieci do trenowania piłki nożnej w Akademii Piłkarskiej Motoru Lublin oraz do kibicowania żółto-biało-niebieskim z trybun lubelskiego stadionu, gdzie zawsze jest wspaniała atmosfera.

Czy będąc za granicą śledzisz występy Motoru?

– Tak, cały czas mam kontakt z kolegami z Lublina, także tymi, z którymi grałem w żółto-biało-niebieskich barwach. Kiedy tylko mogę oglądam przez internet transmisje z meczów Motoru, śledzę tabelę oraz wyniki ligowych rozgrywek i trzymam kciuki za naszą drużynę, a także za awans do II ligi. Wierzę, że już w czerwcu, wszyscy będziemy się mogli cieszyć z promocji Motoru do wyższej klasy rozgrywkowej.
 


 
Michał Wieleba jest jednym z zawodników, którzy w 1995 roku mieli okazję zagrać w meczu towarzyskim Motoru Lublin z hiszpańskim Realem Madryt. Spotkanie rozegrane zostało w szwajcarskim Vevey.

Michał Wieleba (pierwszy z prawej) na wspólnym z zdjęciu z kolegami z Motoru oraz z legendą Realu Madryt Raulem.

Pierwsze pogłoski o tym, że możemy zagrać z Realem Madryt pojawiły się na przełomie czerwca i lipca 1995 roku. Nikt ich nie brał poważnie. Przecież żeby zagrać z takim klubem jak Real, trzeba najpierw zdobyć mistrzostwo Polski, a później zagrać w europejskich pucharach. I liczyć na los. Ale kumple mówili, że w meczach towarzyskich różne kluby grają z całkiem różnymi, że w wakacje organizują różne turnieje. Bomba pękła – w biurze Motoru powiedziano, że jedziemy do Szwajcarii, bo w związku z transferem Rafała Szweda do jakiegoś klubu w tym państwie, ktoś załatwił sparing Motoru z Realem Madryt. I że to „bankowe”. Nie mieściło mi się w głowie, ale przecież wiele innych rzeczy też się w głowie nie mieści – tak o meczu z hiszpańską drużyną opowiadał Michał Wieleba w rozmowie z portalem lubelskapilka.pl.


Akademia Piłkarska Motor Lublin - razem budujemy przyszłość
Komentarze