środa, 14 października 2020, 16:01

Numery żółto-biało-niebieskich

Zastanawiało Was, z jakich powodów dany zawodnik gra akurat z tym konkretnym numerem na koszulce? Zapytaliśmy o to piłkarzy z kadry naszej pierwszej drużyny. Przekonajcie się, co usłyszeliśmy:

4. Arkadiusz Bednarczyk
Wybrałem czwórkę, ponieważ swoją karierę zaczynałem na środku obrony. Zawodnicy z tej pozycji coraz częściej przyjmują taki numer, więc ja też tak zrobiłem. Od zawsze grałem z czwórką na plecach i już tak zostało.

5. Michał Bogacz
Wybór numeru 5 to kwestia przywiązania, ponieważ towarzyszył mi od gry w juniorach i zawsze dobrze się z nim czułem.

6. Tomasz Swędrowski
Dobrałem numer do swojej pozycji na boisku. Myślę, że większość najlepszych środkowych pomocników występuje z takim numerem na plecach. Przykładem był, chociażby Xavi Hernandez. W przeszłości grałem też z dziesiątką, a na początku swojej piłkarskiej przygody z numerem 21.

7. Sławomir Duda
Ten numer przypadł mi do gustu już za czasów młodzieńczych. Pamiętam, że moją pierwszą koszulką piłkarską był trykot Raula z Realu Madryt. To był mój idol, który grał z numerem siódmym. Ja również zaczynałem przygodę z piłką w ataku, bo jak większość dzieciaków chciałem po prostu strzelać bramki. Z wiekiem zostałem przesunięty do pomocy. Wydaje mi się, że wiele osób gra na tej pozycji z numerem siedem. Ta cyfra mi sprzyja i dlatego jej się trzymam.

8. Piotr Darmochwał
Gdy wchodziłem do seniorskiej piłki w Okocimskim Brzesko, to dostałem ten numer. Później zawsze dążyłem do tego, żeby w kolejnych klubach grać z ósemką. Przywiązałem się do niej.

9. Krzysztof Ropski
W poprzednim klubie także grałem z dziewiątką na plecach. Tam udało mi się strzelić sporo bramek i mam nadzieję powtórzyć to w Motorze. Co więcej, przy wyborze sugerowałem się moim ulubionym zawodnikiem, Robertem Lewandowskim, który, jak wszyscy wiemy, występuje z numerem dziewięć.

10. Rafał Król
Już grając w młodzikach, wybierałem dziesiątkę i przechodząc do kolejnych klubów, zawsze starałem się to kontynuować, jeśli ten numer był wolny. W każdej drużynie mówi się, że „dycha” ciąży na plecach i że parzy, ale ja tego nie odczuwam. W dzieciństwie moimi idolami byli Roberto Baggio, a później Ronaldinho, którzy grali z numerem 10.

11. Adam Nowak
Zupełnie nie przywiązuje wagi do tego, z jakim gram numerem. Nie ma żadnej symboliki, to przypadkowa sprawa. Poprzedni sezon zaczynałem z numerem 10, ale zimą do klubu trafił Rafał Król i bardzo zależało mu na „dyszce”, więc mu ją odstąpiłem, biorąc następny wolny numer.

13. Szymon Rak
Gdy dołączałem do klubu, to do wyboru miałem tylko dwa numery. Padło na trzynastkę. Mam nadzieje, że w ostatecznym rozrachunku nie okaże się ona dla mnie pechowa.

14. Maksymilian Cichocki
Kiedy wchodziłem do pierwszej drużyny, to ten numer był wolny i już przy nim zostałem. Kiedyś w młodszych zespołach wybierałem numer 99, nawiązując do mojego roku urodzenia.

15. Sebastian Madejski
Gdy w 2018 roku przechodziłem do Olimpii Elbląg, był już przełom września i października. W środku sezonu nie udało się szybko załatwić dla mnie żadnej nowej koszulki, więc na pierwszy mecz wziąłem dostępny trykot z numerem 15. Powiedziałem do kierownika drużyny, że jeśli wygramy, to zostanę przy tym numerze. Zwyciężyliśmy 3:2 i od tamtej pory piętnastka przynosi mi szczęście. Wcześniej zawsze grałem z numerem 97, ze względu na rok urodzenia.

16. Leszek Jagodziński
Kiedy zaczynałem grać w seniorskich drużynach, już w wieku 15 lat, od razu wybrałem szesnastkę. Myślę, że jest dla mnie szczęśliwa i chce grać z tym numerem na koszulce do końca mojej przygody z piłką.

17. Filip Wójcik
Od zawsze występowałem z siedemnastką. Ten numer bardzo dobrze mi się kojarzy. Kiedy rywalizowałem w barażach o I Ligę, w barwach Garbarni Kraków to strzeliłem zwycięskiego gola. Wtedy na plecach miałem liczbę siedemnaście. Cały czas dobrze gra mi się z tym numerem.

19. Marcin Michota
Wziąłem dziewiętnastkę w nawiązaniu do tego, że będąc małym chłopcem, grałem w Cisach Nałęczów oraz w kadrze województwa zawsze z numerem 9, bo zaczynałem przygodę z piłką jako napastnik. Gdy przyszedłem do Motoru 11 lat temu, to dostałem numer 20 i grałem z nim przez cztery sezony. Kiedy trafiłem do pierwszej drużyny, dwudziestka była zajęta przez Ivana Dykija. Pomyślałem więc, że wezmę numer 19, będący blisko dwudziestki i zawierający w sobie dziewiątkę, z którą grałem kiedyś.

21. Kamil Kumoch
Mam spory sentyment do liczby dwadzieścia jeden. Głównie dlatego, że z tym numerem grał mój największy piłkarski idol, czyli Andrea Pirlo. To dlatego zawsze staram się grać z tą liczbą.

23. Jakub Knap
Dopiero wchodzę do pierwszego zespołu, więc przy wyborze numeru wziąłem taki, który akurat był wolny. Nie podchodzę do tego sentymentalnie. Przechodzę z piłki juniorskiej na seniorską i w tym przypadku najważniejsze jest to, żeby zadebiutować oraz zbierać cenne minuty.

24. Dariusz Łukasik
Ktoś mógłby powiedzieć, że to kwestia nawiązania do dnia moich urodzin, które obchodzę 24 marca, ale tak nie jest. Grałem z tym numerem już w poprzednich klubach. Nie wierzę w żadne zabobony, ale to mój numer, który mam od paru lat i przyzwyczaiłem się do niego.

25. Dominik Kunca
Taki numer był wolny, gdy trafiłem do klubu. Polubiłem go i nie chciałem nic zmieniać po poprzednim sezonie, choć była taka możliwość. W przeszłości grałem z numerami 17, 9 i 11. Mój ulubiony to chyba 17, ale akurat był zajęty, gdy przychodziłem do Motoru.

26. Michał Król
Do tej pory zawsze wybierałem szesnaście. Zainspirował mnie mój idol, Jakub Błaszczykowski. W Motorze ten numer był już zajęty, więc padło na dwadzieścia sześć. Po prostu do szesnastu dodałem dziesięć i w ten sposób podjąłem decyzję.

31. Bartosz Szewczak
Numer nie ma dla mnie żadnego większego znaczenia, po prostu taki dostałem w pierwszej drużynie. Wcześniej, w grupach młodzieżowych zawsze miałem na plecach jedynkę.

51. Rafał Grodzicki
Od zawsze moją ulubioną liczbą była piętnastka. Fakt, że moja córka urodziła się 15 maja 2010 roku, tylko dodawał temu uroku. Zawsze starałem się grać z tym numerem, aż do mojego powrotu do Ruchu Chorzów i Ekstraklasy. Wtedy piętnaście było zajęte, zdecydowałem się na pięćdziesiąt jeden i tak już zostało. Najbardziej zależało mi po prostu na tym, żeby na koszulce pojawiła się jedynka i piątka.

77. Piotr Ceglarz
Sławek Duda zajął siódemkę, więc ja wybrałem 77. Generalnie zawsze grałem albo z numerem 7, albo z 14, ponieważ 7+7=14. Od małego grałem z siódemką i moi idole z dzieciństwa też je mieli na koszulkach. Mam tu na myśli takich zawodników jak David Beckham, Luis Figo, czy Cristiano Ronaldo.

87. Seweryn Kiełpin
Urodziłem się w roku 1987 i stąd taki wybór numeru. Jako dzieciak zaczynałem z jedynką, potem w Polonii Bytom miałem numer 13, ale później gdzieś trzynastka była zajęta, więc wybrałem 87. Ten numer towarzyszy mi niezmiennie od przynajmniej dziesięciu lat.

91. Ariel Wawszczyk
Wybrałem ten numer, bo szóstka była już zajęta, a 91 to mój rok urodzenia. Numer sześć przejąłem kiedyś po starszym koledze w moim pierwszym klubie w seniorach i chciałem to kontynuować, ale 91 też jest fajny.

92. Paweł Moskwik
Z tym numerem grałem już wcześniej w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Najchętniej wybrałbym jedenastkę, ale kiedy przyszedłem do Motoru, to była już zajęta, więc wybór padł na dziewięćdziesiąt dwa. Poza tym urodziłem się w roku 1992. Ten numer po prostu dobrze mi się kojarzy.

99. Daniel Świderski
Zdecydowałem się na numer 99, ponieważ dziewiątka była zajęta i jedenastka też. Od dziecka grałem z numerem 11, a dziewiątkę chciałem z racji mojej pozycji na boisku.


Komentarze