sobota, 21 listopada 2020, 22:23

Wreszcie mamy okazję do rewanżu

Mecz pełen podtekstów i dodatkowych smaczków. Nie sposób powiedzieć inaczej o najbliższym starciu naszej drużyny z Hutnikiem Kraków. Oba zespoły spotkają się po raz pierwszy od pamiętnego zakończonego poprzedniego sezonu.

Przypomnijmy, że żółto-biało-niebiescy rywalizowali z Hutnikiem w ubiegłej kampanii na poziomie III ligi. Z uwagi na sytuację epidemiologiczną zmagania zostały zakończone po pierwszej serii gier rundy wiosennej. W tamtym okresie nasz zespół i piłkarze z Nowej Huty mieli taką samą ilość punktów.

Decyzją prowadzącego rozgrywki Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, z pierwszego miejsca w tabeli awansowali „Motorowcy”. Co prawda w bezpośredniej jesiennej potyczce górą był Hutnik, lecz lublinianie, z uwagi na przerwanie ligi, nie mogli się zrewanżować i mieli przy tym korzystniejszy bilans bramkowy w całym sezonie. Właśnie ten aspekt zadecydował o ostatecznym kształcie tabeli.

Krakowianie głośno wyrażali swoje niezadowolenie i odwoływali się od tej decyzji LZPN, aż do momentu, gdy w sprawie interweniował Polski Związek Piłki Nożnej, przyznając promocję także „Dumie Nowej Huty”. Chociaż cały spór został rozwiązany z korzyścią dla obu stron, to można się spodziewać, że biało-błękitno-niebiescy będą szczególnie zmotywowani na spotkanie w Lublinie. Zwłaszcza że krakowscy kibice… zadeklarowali zrzutkę na premię dla piłkarzy w przypadku korzystnego wyniku.

Hutnik bardzo mocno „rozdmuchał” wtedy całą sytuację – mówi Kamil Kumoch, pomocnik naszego zespołu. – Krakowianie będą chcieli udowodnić, że to oni zasłużyli na awans. To będzie dla nas wymagające spotkanie, chociaż będziemy grali u siebie – przekonuje.

Podopieczni Mirosława Hajdy również mają coś do udowodnienia. W poprzednim meczu z Hutnikiem przegrali na wyjeździe 0:1. Wtedy nie obyło się bez kontrowersji, więc nasi piłkarze z pewnością będą chcieli odbić sobie ten niekorzystny wynik oraz wszelkie wiosenne słowne ataki na lubelski klub ze strony krakowian.

Nie zagraliśmy wtedy swojego najlepszego meczu. Mimo wszystko stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji.  Sędzia, w tym spotkaniu nie uznał nam prawidłowo strzelonej bramki. To wypaczyło wynik spotkania. Myślę, że gdyby nie decyzja arbitra, to rozstrzygnięcie byłoby inne – dodaje Kamil Kumoch.

„Na papierze” to żółto-biało-niebiescy są obecnie lepsi. Nasz zespół zagra na Arenie Lublin, gdzie nie przegrał od dwóch spotkań i na pewno będzie chciał przedłużyć tę serię. Krakowianie natomiast na wyjazdach nie radzą sobie najlepiej. Do tej pory w delegacji przegrali siedem z ośmiu spotkań.

Hutnik z bilansem trzech zwycięstw, jednego remisu i dziewięciu porażek zajmuje aktualnie ostatnią lokatę w tabeli II Ligi. Podopieczni Leszka Janiczaka uzbierali 10 punktów, strzelili przy tym 17 goli, a stracili 31. Tym samym legitymują się najgorszym bilansem bramkowym w całej stawce.

Hutnika nie można jednak lekceważyć. W zespole z Małopolski warto zwrócić uwagę na postać Krzysztofa Świątka. Pomocnik „Dumy Nowej Huty” w 11 starciach trafił do siatki pięć razy, co czyni go najlepszym strzelcem swojego zespołu. W szeregach drużyny z Krakowa można znaleźć także graczy z naszego regionu. Obrońca Bartosz Tetych ma za sobą grę w Tomasovii Tomaszów Lubelski i w Wiśle Puławy. Natomiast pomocnik Mateusz Ozimek to wychowanek Widoku Lublin, który w poprzednich dwóch sezonach występował w Avii Świdnik. Kibice z Lubelszczyzny mogą także pamiętać Dawida Smuga, który w latach 2016-2018 był zawodnikiem Górnika Łęczna. Półroczny pobyt w ekipie zielono-czarnych ma na swoim koncie również Kacper Jodłowski. Ten 21-letni pomocnik zanotował osiem meczów dla łęczyńskiego klubu w 2019 roku.

Nie chce mówić, że jesteśmy faworytami, bo moim zdaniem to niebezpieczne stwierdzenie. Jednak czujemy się mocni i chcemy udowodnić swoją wartość. Ostatnio mieliśmy trudniejszy czas, ciężko było nam o punkty. Wierzę, że w tym meczu pokażemy, że jesteśmy lepsi i to pomoże nam się piąć w tabeli – kończy 20-latek.

Czy nasza drużyna zdoła po raz pierwszy w obecnym sezonie wygrać po raz drugi z rzędu? Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie i trzy punkty zostaną w Lublinie. Początek konfrontacji z Hutnikiem w niedzielę o godzinie 19:00. Transmisję z meczu przeprowadzi stacja TVP Sport.


Komentarze