Aktualności

Cel: zdobyć Grudziądz

26/02/2021

Po 77 dniach przerwy od zmagań o punkty nasza drużyna powróci do gry w II lidze. Pierwszym rywalem żółto-biało-niebieskich w drugiej części sezonu 2020/21 będzie Olimpia Grudziądz.

Zespół z województwa kujawsko-pomorskiego zajmuje po rundzie jesiennej przedostatnie miejsce w drugoligowej tabeli. Biało-zieloni wywalczyli jak dotąd 13 punktów w 17 kolejkach, notując trzy zwycięstwa, cztery remisy i aż 10 porażek.

Słaba postawa spadkowicza z Fortuna I ligi w bieżących rozgrywkach poskutkowała wieloma zmianami personalnymi. W styczniu Olimpię objął trener Zbigniew Smółka, który w przeszłości prowadził m.in. Stal Mielec, Arkę Gdynia czy Chojniczankę Chojnice. Do roszad doszło także w kadrze zespołu, który zimą opuściło ośmiu zawodników. W ich miejsce pojawiło się dziewięciu nowych graczy. Jednym z nich jest pomocnik Rafał Kruczkowski, mający w CV półroczny pobyt w Motorze w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu.

- Można powiedzieć, że Olimpia to aktualnie duża niewiadoma – przyznaje Ariel Wawszczyk, który bronił barw klubu z Grudziądza od lipca 2018 do sierpnia ubiegłego roku. – Zarówno latem po spadku, jak i tej zimy, w klubie doszło do wielu zmian. Teraz jest nowy trener, więc zapewne zmieniła się również taktyka. Utrzymuję kontakt z kilkoma chłopakami z Olimpii, ale już niewielu zawodników pozostało z drużyny, w której występowałem. Myślę, że przeciwnik zdaje sobie sprawę, że jesteśmy faworytem tego spotkania i będą starać się zagrozić nam kontratakami. To na pewno nie będzie łatwy mecz, ale jestem optymistycznie nastawiony co do soboty – dodaje.

Olimpia strzeliła jesienią tylko 15 goli, mając najsłabszy atak w II lidze, do spółki ze Zniczem Pruszków, który zanotował identyczny dorobek bramkowy. Zdobywca 1/3 trafień dla grudziądzan, Piotr Janczukowicz odszedł w grudniu do ŁKS Łódź. W szeregach biało-zielonych. Pozostał zaś drugi najlepszy snajper, czyli Portugalczyk José Embaló. On także ma na swoim koncie pięć bramek. - Nie było łatwo rywalizować z nim na treningach. To naprawdę solidny napastnik, który potrafi odnaleźć się w polu karnym i umie wykorzystać moment dekoncentracji defensywy rywala. Nie możemy sobie więc na to pozwolić – zauważa Ariel.

W trakcie zimowych przygotowań do rundy wiosennej grudziądzanie rozegrali siedem sparingów. Trzy z nich zakończyły się wygranymi, dwukrotnie razy padł remis, a dwa razy górą byli przeciwnicy. Szczególnie dotkliwa dla Olimpii była z pewnością styczniowa porażka 1:9 z gdańską Lechią. Natomiast w próbie generalnej przed ligą podopieczni trenera Smółki bezbramkowo zremisowali z trzecioligowym Bałtykiem Gdynia.

Ekipę z Grudziądza trudno nazwać „zespołem własnego boiska”. Dość powiedzieć, że po raz ostatni Olimpia wygrała u siebie mecz ligowy 23 listopada 2019 roku, jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Od tamtej pory grudziądzanie wywalczyli na swoim stadionie zaledwie cztery punkty na 45 możliwych, notując aż 11 porażek i cztery remisy. Wyjątkiem od reguły było rozegrane w sierpniu ubiegłego roku pucharowe starcie z Lechem II Poznań, zakończone zwycięstwem gospodarzy 2:0.

A jakich warunków boiskowych można się spodziewać w sobotę? - Grudziądz od dawna słynął z dobrej murawy. Myślę, że na początku meczu nie powinno być z tym żadnych problemów. Gorzej może to wyglądać w drugiej połowie. Z pewnością będzie mokro, co przy tej intensywności gry bardzo eksploatuje nawierzchnię. Uważam jednak, że Olimpia stanie na wysokości zadania i sama murawa będzie przygotowana odpowiednio – twierdzi Wawszczyk.

Spotkanie w Grudziądzu zaplanowano na sobotnie popołudnie. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 14:00. Transmisję z meczu w systemie pay-per-view będzie można zobaczyć na platformie tvcom.pl. Bezpośredni link znajduje się TUTAJ. Zawody będziemy także relacjonować na naszym klubowym Twitterze.

Wróć do aktualności

Rozgrywki

Sponsorzy

Partner strategiczny


Sponsorzy główni


Partnerzy główni


Partnerzy techniczni


Sponsorzy akademii


Partnerzy akademii